Wrocław - MWSD

METROPOLITALNE WYŻSZE SEMINARIUM DUCHOWNE WE WROCŁAWIU

Ks. Aleksander Zienkiewicz w latach 1953-1958 pełnił funkcję rektora Arcybiskupiego (Wyższego) Seminarium Duchownego we Wrocławiu.

[...] Dnia 12 września 1952 r. otrzymał nominację na wicerektora Arcybiskupiego (Wyższego) Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Jako wicerektor kierował Studium Przygotowawczym, w którym kształcili się małoseminarzyści. Studium to uległo rozwiązaniu w 1955 r. Na tym stanowisku podlegał on rektorowi Arcybiskupiego Seminarium Duchownego, ks. dr. Józefowi Marcinowskiemu, który pełnił tę odpowiedzialną funkcję od 1947 r. do 4 lipca 1953 r., kiedy to został skierowany do pracy duszpasterskiej na stanowisko proboszcza w Niemczy.

Po jego odejściu stanowisko rektora Arcybiskupiego Seminarium Duchownego objął ks. Aleksander Zienkiewicz. Dekret nominacyjny otrzymał 18 listopada 1953 r. Władze państwowe nie darzyły nigdy ks. rektora Aleksandra Zienkiewicza sympatią ze względu na jego wielki autorytet, którym się cieszył wśród młodzieży, gorliwość duszpasterską i troskę o patriotyczne wychowywanie młodzieży. W 1955 r. dążyły do usunięcia go z zajmowanego stanowiska. Jednakże obrona, podjęta przez ks. K.J. Lagosza w 1955 r., zapobiegła jego zwolnieniu z tego stanowiska.

W piśmie nominacyjnym na stanowisko rektora z dnia 18 listopada 1953 r. ówczesny rządca archidiecezji wrocławskiej, ks. infułat Lagosz, napisał m.in.: "Z radością i pełnym zadowoleniem stwierdzamy, że dotychczasowa praca Księdza na stanowisku pełniącego obowiązki rektora Seminarium Duchownego dała pozytywne rezultaty (...), zaś stosunek osobisty do alumnów był właściwy i nacechowany ojcowską życzliwością".

Jako rektor ks. Aleksander Zienkiewicz cieszył się wielkim autorytetem tak wśród profesorów, jak i alumnów. Europejskiej sławy profesor kanonista i historyk Kościoła, Tadeusz Silnicki, w 1955 r. w czasie jednego z wykładów z historii Kościoła powiedział do alumnów, że gdyby to tylko od niego zależało, to kanonizowałby ks. rektora A. Zienkiewicza już za życia, gdyż on na to zasługuje ze względu na osobistą świętość, dobroć serca i heroiczność cnót.

Pod wrażeniem jego osobowości był także prymas Polski, sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Gdy wiosną 1957 r. przybył na zaproszenie biskupa dra Bolesława Kominka do Wrocławia, to w gmachu seminaryjnym powiedział: "Lata 1951-1956 były ciężkie dla Wrocławia, tarcia ideologiczne były ogromne. Komunizm natrętnie wciskał się do Seminarium, ale szczęściem od Boga... był ks. prałat Zienkiewicz - słońce życia kapłańskiego. Nie pozwolił, by młodzieży seminaryjnej stała się krzywda. Takiego rektora zazdroszczą wam inne diecezje w Polsce".

Jako rektor wykładał alumnom język polski i pedagogikę. Sprawowany urząd rektora Seminarium nie oderwał go nigdy od młodzieży akademickiej, której chciał i zawsze potrafił służyć w sposób umiejętny i wyjątkowy. Narażał się przez to władzom komunistycznym, które były specjalnie wyczulone na formację przyszłej polskiej inteligencji. Prowadził dla niej wykłady w kościele św. Idziego koło katedry. Pracując nad edukacją i formacją młodzieży akademickiej, nie zaniedbywał w niczym potrzeb młodzieży duchownej. Uwrażliwiał ją na zagadnienia teologiczne, literaturę piękną, punktualność i sumienne pełnienie swych obowiązków.

Kierując się wytycznymi rządcy archidiecezji wrocławskiej ks. infułata K. Lagosza, troszczył się o solidne wykształcenie muzyczne alumnów. Każdy z alumnów musiał opanować grę na jednym z instrumentów muzycznych. Z tego też powodu zatrudniono w Seminarium aż 14 wykładowców muzyki. Istniała wówczas w Seminarium Duchownym orkiestra symfoniczna i dęta.

Dnia 1 lipca 1958 r. przestał - na własną prośbę - pełnić urząd rektora Arcybiskupiego (Wyższego) Seminarium Duchownego.1)

1)Ks. prof. J. Swastek: "Życie i duchowość księdza prałata Aleksandra Zienkiewicza na tle historii archidiecezji wrocławskiej" w: Ksiądz Aleksander Zienkiewicz kapłan i wychowawca. Sympozjum w piątą rocznicę śmierci. Wrocław 18 -19 listopada 2000 r., Kraków 2001, s. 27-28.